Writing about something new every day. Usually written in Polish, switched to English for April.
22,014 words
antoszek.eu

Treści minionego tygodnia #2

W niedzielę będę przygotowywał takie podsumowania tego bloga, oraz tego, co czytam, słucham i oglądam.Jedno najważniejsze zdanie z każdego postu:

  1. Poniedziałek – Oddech może mieć siłę o jakiej nie mamy zielonego pojęcia.
  2. Wtorek – Nie oceniając powodujesz, że inny człowiek nie zna swoich mocnych stron.
  3. Środa – Zrób mniej, ale dobrze.
  4. Czwartek – Właściwe czyli dobre.
  5. Piątek – A uzależnić od zmiany?
  6. Sobota – Nie chcę nikogo zmuszać do refleksji i planowania, ale przynajmniej prosiłbym nasze społeczeństwo o zaakceptowanie tego jako coś normalnego.

Czytam:

  1. Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ – Południe. Robert M. Wegner
  2. The Graveyard Book (Księga cmentarna). Neil Gaiman.
  3. A Man Without A Country (Człowiek bez ojczyzny). Kurt Vonnegut.

Słucham:

  1. Prevention – TED Radio Hour – 31.05.2019 – https://pca.st/P2c2
  2. I Like Maps – Cortex – 28.05.2019 – https://pca.st/365G
  3. Moving the Needle – Focused – 29.05.2019 – https://pca.st/99ym
  4. Mettavolution – Rodrigo y Gabriela – 2019 https://open.spotify.com/album/1xgWFLSeOiZJtndgdPioxw?si=YW7BcY4sSI6TV0YA0tViKQ

Dobrej i spokojnej niedzieli!

Organizacja

Pomysł “wpisania” całego swojego życia do jakiegoś systemu, aplikacji, zeszytu wydaje się dla wielu dziwny. Bo tak jest. W naszym społeczeństwie uznajemy za dziwne; refleksję, planowanie, organizację.

Piszesz dziennik? Serio? Co z tobą jest nie tak? Masz jakieś problemy psychiczne?
Serio, nie raz się spotkałem z tą odpowiedzią.

Ale po co ty planujesz co chcesz robić!? To jest chore!
Tak też słyszałem.

Nie chcę nikogo zmuszać do refleksji i planowania, ale przynajmniej prosiłbym nasze społeczeństwo o zaakceptowanie tego jako coś normalnego.
Naprawdę, nasz świat byłby tylko lepszy dzięki takiemu krokowi.

Uzależnienie

Aby pozbyć się jakiegoś uzależnienia, należy się zmienić. A uzależnić od zmiany?

Właściwe

Wczoraj napisałem o produktywności. Dzisiaj chciałbym kontynuować ten temat i porozmawiać o właściwych sprawach. Jak pracować nad tym, co jest dla nas właściwe? Co to w ogóle znaczy właściwe? Jak możemy być tego pewni? Właściwe czyli dobre.

Singletasking

Jednym z największych błędów w myśleniu/mówieniu o produktywności jest multitasking.

To jest jeden z najgłupszych pomysłów o jakich słyszałem.

Zrób mniej, ale dobrze. Nasz mózg nie jest w stanie dzielić bezstratnie swojej uwagi, zawsze któraś czynność traci.

Powinniśmy za to mówić o Singletaskingu – idei optymalizacji pracy przez maksymalne skupienie nad jedną czynnością. Łączy to się z metodologią Deep Work (Głęboka Praca). Produktywność nie jest robieniem większej ilości rzeczy, tylko właściwych rzeczy.

Ocena

Oceniając sprowadzasz człowieka do kilku prostych słów albo numerków. Nie oceniając powodujesz to, że inny człowiek nie zna swoich mocnych stron.

Oddech

Mimo tego, że oddychanie wydaje się taką podstawową czynnością, to nauka prawdziwego oddechu nie jest prosta. Oddech może mieć siłę o jakiej nie mamy zielonego pojęcia. Potrafi uspokoić, naładować energią, rozbudzić. Uczę się od jakiegoś czasu sztuki oddechu, jak na razie muszę przyznać, że jest to bardzo przydatna ale zarazem trudna do zrozumienia i opanowania umiejętność.

Treści minionego tygodnia #1

W niedzielę będę przygotowywał takie podsumowania tego bloga, oraz tego, co czytam, słucham i oglądam.Jedno najważniejsze zdanie z każdego postu:

  1. Poniedziałek – Potrafimy często więcej czasu spędzić na hipotetyzowaniu i kwestionowaniu swoich pomysłów niż na rzeczywistym implementowaniu ich.
  2. Wtorek – Mimo tego, że spokojnie mógłbym wstawać pół godziny później, to wolę mieć więcej czasu na zjedzenie śniadania, wypicie herbaty/kawy, przejrzenia listy zadań na dzisiaj oraz podziwiania widoków z mojego tarasu.
  3. Środa – Aby przestać się czegoś bać, należy się z tym skonfrontować.
  4. Czwartek – Wyzwanie jest proste – bądź tak samo produktywny, kreatywny, “żywy” w dni gorsze pogodowo, jak w dni lepsze.
  5. Piątek – Otwórz oczy, świat jest.
  6. Sobota – I tak prześpimy całe życie.

Czytam:

  1. Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ – Południe. Robert M. Wegner
  2. The Graveyard Book (Księga cmentarna). Neil Gaiman.
  3. A Man Without A Country (Człowiek bez ojczyzny). Kurt Vonnegut.

Słucham:

  1. Setbacks – TED Radio Hour – 24.05.2019 – https://pca.st/Yu00
  2. Saigon, 1965 – Revisionist History – 23.06.2016 – https://pca.st/ctfP
  3. Virtue Signalling – Deeply Curious – 14.05.2019 – https://pca.st/a20A
  4. The Celtic Holocaust – Dan Carlin’s Hardcore History – 10.08.2017 – https://pca.st/KOwu
  5. I Am Easy To Find – The National – 2019 – https://open.spotify.com/album/240Gfpkjr06NUT3zBYrwVN?si=bH3y-Dd7QJ2EZs8B150yFQ
  6. Tales of America – J.S. Ondara – 2019 – https://open.spotify.com/album/22R1HI790HTi7EypEQcTZB?si=rhODfWoTRzmu-uqtHWvQGg
  7. Bzdury – Tęskno – 2019 – https://open.spotify.com/album/68qJP1JhAUK3QLlzmyCwYD?si=eH7lO-9cTOi5LI8QYF8-JQ (Słyszałem na żywo!)

Dobrej i spokojnej niedzieli!

Po deszczu zawsze wychodzi słońce

Z jednej strony jest to oczywiste, a z drugiej strony wydaje mi się, że zdecydowanie zbyt często zapominamy o tej prawdzie. Może tak się dzieje dlatego, że jesteśmy wzrokowcami – to, co widzimy w danym momencie kontroluje nasze myśli i emocje.

Największym i najczęściej popełnianym błędem jest nasilanie objawów deszczu w samym sobie. Pada jeden, dwa lata z rzędu, to przecież nie może być inaczej? Nawet jeśli kiedyś świeciło słońce, to w jakiś magiczny sposób jesteśmy w stanie o tym kompletnie zapomnieć.

W takich sytuacjach kiedy boimy się ciągłego deszczu, często kompletnie zamykamy oczy, bo nie chcemy już tego widzieć. Mimo tego, że tymczasowo daje to ukojenie, to wtedy, gdy wyjdzie słonce my nie będziemy o tym wiedzieć. I tak prześpimy całe życie.

Inspiracja

Otwórz oczy, świat jest.

Deszcz

Na wiele osób deszczowa pogoda wpływa negatywnie – spada energia. Ze mną też tak jest, choć wydaje mi się, że mniej niż bardziej. Ja takie dni staram się traktować inaczej – zamiast narzekać na złą pogodę i tłumaczyć swoją niemożliwość działania właśnie deszczem, chmurami czy jakimkolwiek innym warunkiem pogodowym, traktuję takie dni jako wyzwania.

Wyzwanie jest proste – bądź tak samo produktywny, kreatywny, “żywy” w dni gorsze pogodowo, jak w dni lepsze. Nie jest to proste zadanie, ale niesamowicie rozszerza horyzonty.

Konfrontacja

Trudno jest skonfrontować się z czymś, czego się boimy.Aby przestać się czegoś bać, należy się z tym skonfrontować.

Lubię poranki

Choć nigdy ich nie lubiłem. Przez wiele lat poranki wydawały się czymś strasznym, wymuszonym. Tak naprawdę mój dzień zaczynał się dopiero ok. 11, ponieważ wtedy byłem dopiero “przytomny”. Z drugiej strony muszę też przyznać, że nigdy nie lubiłem wstawać późno – maks. o dziewiątej. Dopiero po przeprowadzce dalej od miasta, która wymusiła na mnie wstawanie ok. 5, zacząłem lubić poranki. Tak, wstawanie o piątej nie jest proste, dalej z tym miewam problemy. Jednak dzięki temu uświadomiłem sobie jak ważnym i dobrym może być początek dnia. Zawsze wstaję przed wszystkimi, mam ok. godziny ciszy i spokoju w domu, przez kilka miesięcy mogę podziwiać wschód słońca z tarasu. Mimo tego, że spokojnie mógłbym wstawać pół godziny później, to wolę mieć więcej czasu na zjedzenie śniadania, wypicie herbaty/kawy, przejrzenia listy zadań na dzisiaj oraz podziwiania widoków z mojego tarasu. W niedalekiej przyszłości podzielę się z Wami świetną metodą na ogarnięcie poranka – dzień, który zaczął się dobrze zazwyczaj też tak się kończy – widzę to na sobie.

Implementacja pomysłu

Najważniejszym dla mnie odkryciem ostatnich kilku miesięcy jest natychmiastowa implementacja pomysłu. Jedną z najgorszych cech ludzkości jest zbytnie myślenie. Potrafimy często więcej czasu spędzić na hipotetyzowaniu i kwestionowaniu swoich pomysłów niż na rzeczywistym implementowaniu ich. Od dwóch lat chciałem nakręcić podcast. W pewną piękną niedzielę postanowiłem, że nie mogę już dłużej czekać. Poszedłem na spacer, wymyśliłem nazwę, tematykę, częstotliwość podcastu oraz temat pierwszego odcinka. Nagrałem telefonem, zmontowałem w darmowym Audacity i opublikowałem na darmowej platformie Anchor. Cały proces zajął mi trzy godziny, a ja go “wymyślałem” przez dwa lata. Od wymyślenia codziennego bloga (zainspirowanego blogiem Setha Godina) do implementacji minęło 20 min. Tym razem skróciłem swój proces myślowy do minimum. Dzięki tym sprawnym implementacjom jestem w stanie się rzeczywiście uczyć na błędach i robić to, co kocham.

Mój Podcast – Eksperyment Społeczny ma już 7 odcinków.

www.anchor.fm/eksperymentspole…

W nadchodzących tygodniach zmieni się wszystko.

Subskrybujcie tego bloga wpisując swój adres email w to okienko na górze lub na dole.

Blog Setha Godina:

https://seths.blog/

Spacer

Codziennie staram się spacerować. Ważne jest dla mnie znaleźć codziennie czas i miejsce na myślenie, a spacery są najlepsze właśnie do wolnego myślenia. Ważnym i lubianym przeze mnie jest ten codzienny, półgodzinny czas, w którym nic mnie nie rozprasza. Specyfiką mojego obecnego miejsca zamieszkania jest spokój i względna izolacja. Mam możliwość bycia w spokoju i spacerowania wśród natury, przez pola. Takie spacery dają mi ogromne poczucie wolności i, co najważniejsze, zawsze wracam z nich z głową pełną pomysłów. Spacery są fundamentalnie różne od treningu zewnątrz – wtedy skupiam się na swoim ciele, a nie na otoczeniu i myślach. Spacerujmy ile się da.