You'll only receive email when Codzienne Myśli publishes a new post

Huśtawka

221

Czasami sobie siadam na mojej huśtawce.

A tam, taka zwykła drewniana huśtawka.

Siadam na niej i wprawiam ją w ruch.

Do przodu, do tyłu i z powrotem do przodu.

Zawsze jedno następuje po drugim. I znowu z powrotem tak samo.

W monotonii i rytmie znajduje się piękno.

Piękno życia. Życia osadzonego w czasie i przestrzeni.

Czuję ludzi

220

Dość często czuję ludzi.

Czuję ich ból, ich radość.

Czuję powody.

I tak się z nimi razem cieszę, tak razem z nimi ubolewam...

Życzenia

219

A żeby Wam tak ciepło było na sercu.

Wszystkiego co dobre, niczego co złe.

Świat jest piękny

218

Przetrzyj oczy.

Wiem, to nie jest takie oczywiste.

Roll with it

217

Ileż można się nad czymś zastanawiać?

Nie lepiej po prostu iść? Nawet w złym kierunku?

Spuścić powietrze

216

Diagnoza: za dużo.

Recepta: spuścić powietrze.

Po prostu tak

215

Nie?

Spacerkiem

214

Przecież ja o tym dobrze wiem!

Temat spacerowania i wolniejszego tempa pojawiał się już na tym blogu niejednokrotnie. Już nie raz mówiłem o tym, że najlepiej jest robić rzeczy bez pośpiechu.

A jednak ciągle wpadam w pułapkę.

Wydaje mi się, że powinienem biec. Im dłużej biegnę, tym bardziej będę zmęczony po. A jeśli jestem bardzo zmęczony, to następuje po prostu krach. I wszystko idzie na marne.

Na spokojnie, spacerkiem.

Aż za dobrze

213

Czasami wydaje mi się, że jest za dobrze.

I zawsze zaraz po tym, jak zaczynam tak myśleć, wszystko staje się gorsze.

Doprawić

212

Jak ważne jest dla ciebie doprawienie swojej pracy? Ten ostatni krok w procesie tworzenia, który pomaga wydobyć i podkreślić jej smak.

Po prostu

211

Właśnie tak.

Po co sobie komplikować życie?

Stabilność

210

W tym roku, po raz pierwszy w życiu, zacząłem pisać dziennik.

Zawsze myślałem o osobach piszących dzienniki jako jakiś szaleńcach, osobach nie posiadających wsparcia w życiu. Sam koncept zapisywania swoich wspomnień, refleksji gdzieś poza moją głową był mi bardzo obcy. Jednak, gdy okazało się, że wiele osób, które respektuję posiada dzienniki, zacząłem powoli zmieniać zdanie.

I tak, w lipcu zacząłem "dzielić się" sobą z czymś zewnętrznym. Najpierw była to notatka na komputerze, potem kartka papieru w notesie.

Dziennik trochę wyrównuje dni. Nie ważne, czy miniony dzień był "zły" czy "dobry", w dzienniku zawsze coś się pojawia. Zawsze jakaś myśl, wspomnienie, lekcja zostaje utrwalona. Może na zawsze.

Wiatr

209

Niesie mnie do przodu. Zimny jest.

Konfrontacja ze samym sobą

208

Bywają takie momenty, w których wszystko dookoła układa się w jedną, mającą sens całość.

Jednak kilka razy w ciągu ostanich tygodni jeden element tej układanki nie pasował: ja.

Gdzieś, coś we mnie po prostu zgrzyta.

Zazwyczaj wiem, co to jest. Jednak nie zawsze chcę się do tego przyznać.

Strasznie

207

Strasznie to lubię.

Aż tak, że się tego boisz?

Podsumowanie

206

Uwielbiam koniec roku. Czuję, jakby właśnie zamykał się jakiś rozdział mojego życia. Mogę popatrzyć na cały rok i podsumować wszystko, co się wydarzyło.

Wyciągnąć lekcje i zastosować je w kolejnym.

Rusz się

205

Utknąłeś? Nie możesz iść? Nie wiesz gdzie?

Rusz się. Jakkolwiek. Gdziekolwiek. Idź na piechotę te trzy przystanki. Pójdź schodami zamiast windą.

Uleczysz nie tylko swoje ciało, ale również swoją głowę i duszę.

Taniec

204

Życie jest jak taniec.

Raz idziesz krok do przodu, potem dwa do tyłu, jeden w prawo i kolejne dwa do przodu.

Cały czas w ruchu.

Baza

203

Uwielbiam dobre nawyki. Już któryś raz sie przekonuję, że bez nich wszystko idzie ciężej. Są taką bazą codziennego życia. Motywują cię do działania lepiej, mądrzej i częściej.

Koniec czasu

202

Ostatnio kilka razy spotkałem się ze sformułowaniem "Koniec czasu".

Jakże śmiesznie to brzmi, wyjęte z kontekstu...

Czasu nie da się zakończyć. To jest właśnie to piękno, które w sobie niesie. Idzie do przodu. Zawsze. Nigdy, ale to nigdy się nie zatrzymuje.